Jak odzyskać zamrożone finanse przy dobrej współpracy z dostawcami

Jak Leanowiec zarządzając projektem 5s dodatkowo zarządzał reklamacjami do dostawców?😎
No to jest niezłe połączenie…jakby inne światy, ale jednak bardzo się łączą…
A gdzie ta ich spójność.?
To zacznijmy od początku…..☺️

 

Pamiętam, jak otrzymałam projekt od dyrektora zakładu aby zaimplementować 5s w organizacji. 🤔

Oczywiście zgodnie z zasadą działania małymi kroczkami zaczynając od jednego z działów….

Wiedziałam o co chodzi, znałam się na tym więc byłam przygotowana na wiele….dopóki nie rozpoczęłam etapu “SELEKCJA”.😮
I już na samym początku było spore BOOM 😮 bo…..nie było miejsca na hali produkcyjnej a każdy kto słyszał, że powoli implementujemy 5s to odnosili się do największej zmory….wielkogabarytowe surowce niezgodne!!!⛔️

 

Na tamten czas jeszcze zupełnie nie wiedziałam o co chodzi i czemu ludzie tak reagują…😕

dopóki nie zapoznałam się z ilości tego surowca…😨

Oczywiście ta ilość spowodowana była tym, że na tamten moment wystąpiła luka pracownicza

i zabrakło….specjalisty ds. reklamacji do dostawców.

 

A więc stałam między młotem a kowadłem. 😩

Z jednej strony widziałam pełno surowca, z którym nie wiedziałam co zrobić😱

a z drugiej strony był projekt do wdrażania…😳

I wtedy nadszedł czas podjęcia ważnej decyzji…odważyłam się wziąć na swoje barki reklamacje do dostawców, których kompletnie nie znałam i nie wiedziałam jak z nimi rozmawiać i jakie mają podejście do współpracy.

 

A więc udałam się do dyrektora zakładu z propozycją, że postaram się to ogarnąć….💪

Wiedziałam, że będzie to bardzo ciężkie, ponieważ ktoś działał w tym sektorze przede mną,

ale z drugiej strony była to dla mnie szansa do wyższych zarobków i nowego doświadczenia. 👆

A firma była bardzo rozbudowana i miała sporo dostawców..szczególnie zagranicznych.

A więc zabrałam się do działania.!

 

Nie mogłam tego tak zostawić, ponieważ firma byłaby bardzo stratna

(nie mogłam zrozumieć zamrożenia pieniędzy w takich ilościach – moje Leanowe oko nie mogło tego znieść)❗️

 

Co było najtrudniejsze? 🆘

🔵1. Zrozumienie procedury działania (nie obyło się bez pomyłek)

🔵2. Poznanie wiodących dostawców, do których miały być skierowane reklamacje (skupiłam się na rozmowach z tymi, z którymi wiedziałam, że mnie to nie ominie)

🔵3. Wykonanie pełnej procedury reklamacyjnej zaległego towaru (protokoły, próbki, zdjęcia, koszty itd.)

🔵4. Nadążanie z bieżącymi reklamacjami

🔵5. Budowanie argumentów dotyczących dodatkowych kosztów np. postoju maszyn, koszty procesowe

🔵6. Analiza pełnej historii każdego reklamowanego surowca (żeby wiedzieć o czym mówię to musiałam znać pełną drogę surowca)

🔵7. Porządkowanie stanów magazynowych (pomoc innych była bardzo potrzebna i jestem wdzięczna tym, którzy mnie wspierali i jak tylko mogli pomagali)

🔵8. Negocjacje z dostawcami

🔵9. Przegląd umów współpracy z dostawcami (szczególnie gdy spotkałam się z odmową)

 

Uporządkowanie tego wszystkiego co zalegało zajęło mi 4 miesiące.

W efekcie końcowym mogłam kontynuować implementacje 5s a dodatkowo pozostałam w stałej współpracy z dostawcami.👌

Najwspanialszym uczuciem było to, gdy spływały powoli korekty faktur – jedna za drugą 🤗

 

Po podliczeniu efektywności mojego działania wnioski były piękne !

Na samym surowcu wadliwym, który zalegał na hali udało mi się odzyskać dla firmy 80 000zł.

Mało? Dużo?

Dla mnie dużo…patrząc na obroty firm niektórzy powiedzą..eee mało!

 

Ale co najważniejsze?

1. Doświadczyłam jak to jest zarządzać reklamacjami do dostawców

2. Że takie stanowisko to z pewnością nie tylko wypisanie protokołu reklamacyjnego

3. Bez otwartości na nowych ludzi – w tym wypadku na dostawców nie przeskoczyła bym pewnych rzeczy

4. Nauczyłam się negocjować

5. Zrozumiałam jak ważne jest spojrzenie Leanowym okiem – w końcu wyszczupliłam hale produkcyjną

6. Poznałam procedury i wymagania dostawców w procesie reklamacyjnym

7. Wiem na czym polega ciągłe doskonalenie we współpracy z dostawcami oraz w procesie reklamacyjnym

8. I jeszcze wiele innych..

 

W finale każdy był zadowolony: Ja, firma w której wtedy pracowałam i strony zainteresowane – w tym wypadku dostawcy.🚛

A z dostawcami zostałam aż do końca 🍀

 

Myślę, że z uwagi na moje doświadczenie w niedługim czasie powstanie kurs opierający się na współpracy z dostawcami oraz zarządzaniu reklamacjami.

Dajcie znać czy pomysł  Wam się podoba i podzielcie się opinią, czy wpis był dla Was pomocny

 

 

 

 

Udostępnij

Inne wpisy

Chmura obliczeniowa

Chmura obliczeniowa, zwana również chmurą komputerową, to model dostarczania zasobów informatycznych, takich jak serwery, pamięć, bazy danych, sieci, oprogramowanie i

Czytaj więcej

Zapisz się do newslettera i nie przegap nowości

Kopiowanie niedostępne